Speyside soloist dojrzewający czternaście lat w beczkach po amerykańskim bourbonie, co przekłada się na charakterystyczny profil słodkiej dębiny bez dominacji dymu czy sherry - coraz rzadsza propozycja w tej kategorii cenowej. W szklance: jabłko cox, gruszka williams, wanilia z beczki i miód wrzosowy, całość spinana przez 43% ABV dające realną teksturę bez rozcieńczenia. Dla sklepów: wejście do single maltów dla klientów przychodzących z blended scotch; dla baru - solidna baza Whisky Sour lub długiego highball z ginger ale, gdzie owocowość gra pierwsze skrzypce zamiast torfu.
Zdjęcie ma charakter poglądowy.





